mdm.flv
Matematykę zrodziła ciekawość. Ciekawość świata i tego, co poza nim. Jej początki toną w mrokach prehistorii i niewiele daje się o nich pewnego powiedzieć, ale o jej wieku świadczy choćby to, że kiedy jakieś 5-6 tysięcy lat temu wyłoniły się pierwsze cywilizacje historyczne, to matematyka była tam już obecna. Spleciona z myślą astronomiczną, filozoficzną i religijną – stanowiła wówczas jedną z nimi całość. Wydzielenie jej, jako autonomicznej dziedziny i samą nazwę „matematyka” zawdzięczamy dopiero greckim filozofom (wieki VI-IV przed Chrystusem), a jej pełna profesjonalizacja nastąpiła dopiero w XIX wieku. Wcześniej można się nią było zajmować po niewielkim przygotowaniu i dawniej matematycy byli jednocześnie astronomami (Ptolemeusz, Kopernik), filozofami (Tales, Pitagoras, Kartezjusz), teologami (Gerbert, Mikołaj z Kuzy), badaczami przyrody (Archimedes, Galileusz, Newton) itp., a zdarzali się wśród nich także inżynierowie (Desargues), prawnicy (Fermat) i inni, dziś natomiast zrozumienie współczesnej matematyki wymaga wielu lat profesjonalnych studiów. Swoją dawną pozycję matematyka zawdzięczała zarówno specyficznemu urokowi, jak i użyteczności, zarówno w sprawach drobnych (wymiana handlowa), jak i na skalę państwa (wielkie roboty, zaopatrzenie wojsk, podatki itp.), dziś natomiast coraz większą rolę odgrywa jej rola w poznawaniu świata, technice i ekonomii. Matematyka stała się „naszą niewidzialną kulturą” [Bibliografia].

Ciekawość, która zrodziła matematykę, była szczególnego rodzaju. Była to mianowicie ciekawość intelektualna, wychodząca od samych korzeni naszego zanurzenia w czasie i przestrzeni, czyli od pojęć liczby i kształtu, badająca te pojęcia same w sobie, ale także zwracająca je w stronę świata, by z ich pomocą przenikać myślą otaczające nas zjawiska i odkrywać kierujące nimi ogólniejsze prawa. W tej drugiej roli matematyka niejednokrotnie wchodziła w tak bliskie związki z astronomią i fizyką, że bywały one z nią utożsamiane. Charakterystyczną jej cechą jest jednak bardziej skupienie uwagi na pojęciach i ich własnościach, niż na ich stosowaniu. I jest wielką tajemnicą przyrody, że ta zrodzona z ciekawości matematyka pozwoliła głęboko wniknąć w strukturę świata i w sposób jego działania.

Dzieje matematyki są dziejami idei i tworzących je ludzi. Nie brak w nich momentów, kiedy przed jej adeptami otwierały się oszałamiające perspektywy, ale bywały też ludzkie dramaty, wyboiste drogi i przeszkody, których pokonanie okazywało się trudne lub niemożliwe, a nawet załamania. Te ostatnie czasem miały przyczyny wewnętrzne (np. odkrycie przez Greków niewymierności), a czasem wiązały się z dziejami powszechnymi (np. po upadku starożytności matematyka w Europie została zapomniana na tysiąc lat).

Celem tych wykładów jest pokazanie, w wielkim naturalnie skrócie i bez obciążania zbytnimi szczegółami „technicznymi”, właśnie te dzieje idei i ich związek z dziejami naukowego poznania świata. Mówiąc inaczej, chcemy pokazać, że
  • matematyka jest trwałym elementem kultury, od jej początków po czasy obecne,
  • dzieje matematyki są przede wszystkim dziejami wielkich idei (a nie rachunków i rozwiązywania zadań w oparciu o dane metody),
  • matematyka jest ściśle związana z refleksją filozoficzną i myślą naukową, wiele z nich czerpiąc, ale i silnie na nie wpływając.
Niniejszy cykl nie jest więc historią matematyki [Bibliografia], ale ułożonym chronologicznie wyborem historycznych epizodów, ukazujących trud poznawania świata i rolę, jaką w tym trudzie odgrywała matematyka. Nie jest on jednak także podręcznikiem matematyki ani wykładem metod matematycznych. Do jego zrozumienia nie jest nawet potrzebna znajomość zaawansowanej matematyki (wystarczy szkoła średnia), bo to, co potrzebne – będzie objaśnione. Potrzebna jest jednak ciekawość dróg poznawania świata. Cykl jest adresowany do tych, którzy chcą dowiedzieć się czegoś właśnie o tych drogach, o charakterze uzyskiwanej na nich wiedzy i o pytaniach, jakie się tu nasuwają. Ze względu na rolę, jaką matematyka odgrywała i odgrywa, będzie on skupiony na jej kluczowej w tym względzie roli i będzie opowiadał o niej rzeczy ciekawe, a nie zawsze uświadamiane.

Wykładów jest 15. Każdy dzieli się na odrębne tematycznie sekcje oraz podsumowanie na końcu. Całość jest bogato ilustrowana, co powinno ułatwiać zrozumienie. Fragmenty trudniejsze, które bez większej szkody można pomijać, są zawarte w ramkach. Przy pierwszym pojawieniu się jakiegoś nazwiska są podane lata życia (w przypadku matematyków polskich dane te są zebrane w wykładzie XV) oraz krótka informacja o danej osobie. W odsyłaczach są - wskazane ważniejsze źródła.
Ostatnia modyfikacja: czwartek, 22 grudzień 2011, 14:24